Jesienna promocja na wszystkie jałowce płożące ! Obniżka cen od 20 do 25 % . Zapraszamy do zakupów.             Zakupy bez konieczności rejestracji. Złóż zamówienie, bez obowiązku zakładania konta.            
Moje konto Ulubione Zaloguj się

Wiosenne przymrozki

Bartek | Opublikowany czwartek, 11 maja 2017

 

Wiosna w tym roku nie daje nam jak na razie cieszyć się w pełni swoimi urokami. Niskie temperatury w ciągu dnia i przymrozki nocą, to dla roślin, które już rozpoczęły wegetację bardzo trudny czas. Początkowa fala ciepłych dnia, jaka wystąpiła z początkiem kwietnia, niejako zachęciła wszystkie organizmy żywe do pożegnania się z zimą. Niestety pożegnanie to okazało się przedwczesne. Rośliny, jak co roku rozpoczęły wegetację, to znaczy że obudziły się ze snu zimowego i rozpoczęły swój wzrost. Z początkiem maja dostrzec można już było nabrzmiałe pąki czy pierwsze przyrosty. Drzewa owocowe rozpoczęły kwitnienie.

Początek wiosny może okazać się jednak bardzo trudnym okresem dla roślin, są one wtedy mniej odporne na niskie temperatury. Ich naturalna bariera ochronna praktycznie nie występuje w szczególności na młodych przyrostach, kwiatach czy samych pąkach kwiatowych. Dlatego też rośliny jesienią są w stanie znieść niższe temperatury powietrza, niż te same rośliny wiosną. Jesienią drzewa czy krzewy kończą swój okres wegetacyjny. Pędy są w pełni zdrewniałe i przygotowane do zimy. Wiosną, niejako rozochocone, odejściem bardzo niskich temperatur, naiwnie wystawiają się na duże ryzyko.

 

 

Co zatem zrobić, kiedy na nowo posadzonych roślinach dostrzeżemy oznaki przemarznięcia?

  1. Przede wszystkim roślin przemarzniętych w początkowym okresie nie należy nawozić. Typowe i standardowe nawożenie wiosenne azotem, powinniśmy odłożyć na następny rok. Jedynie późnym latem, rośliny nawozimy tzw. nawozami jesiennymi, ze zwiększoną dawką potasu i fosforu. Tutaj jednak stosujemy minimalne dawki. Intensywne nawożenie azotem roślin przemarzniętych może jedynie pogorszyć sytuację.
  2. Po drugie pilnujemy podlewania. Oczywiście roślin nie należy przelewać, ale nie można dopuścić do ich przesuszania.
  3. Przemarznięte, brązowe pędy obcinamy sekatorem. Poprawi to estetykę roślin, ale także wyeliminuje pędy zaschnięte, które mogą być bramą dla dalszych patogenów. Musimy pogodzić się z faktem, że w zależności od skali przemarznięcia, rośliny w tym roku albo przyrosną w małym stopniu, albo w ogóle.
  4. Jeżeli zaobserwujemy, że na roślinach pojawił się jakiś nieproszony gość (przędziorek, oznaki choroby grzybowej itd.) reagujemy od razu, aby nie dopuścić do osłabienia rośliny.

Wszystkie działania zmierzają do tego aby nie dopuścić do dalszego osłabienia roślin. W ogrodzie pojawia się nam chory pacjent, któremu trzeba pomóc wyleczyć się do jesieni, tak aby wszedł w kolejny okres zimowy w pełni sił.

Tegoroczna wiosna jest jak dotąd zimna i mokra. Przemarznięcia roślin to rzecz, której należy się spodziewać. Kolejną bardzo prawdopodobną sprawą, z którą trzeba będzie się zmierzyć, to choroby grzybowe, które mogą zacząć pojawiać się po tak deszczowym i wilgotnym okresie.

Powodzenia. 

Bartek

KOMENTARZE

Brak komentarzy, bądź pierwszy - skomentuj powyższy tekst.

DODAJ KOMENTARZ